Panel dyskusyjny…

Przepraszam, przepraszam – przepraaaszam, że tyle mnie nie było. Naprawdę dużo się dzieje i przepadłam na chwilę. W tzw. Międzyczasie byłam na targach dizajnu w Warszawie, nie dotarłam na cudowne tragi w Łodzi… Nie gniewajcie się proszę. Mam za to coś, z czym chcę – prawie natychmiast podzielić się;)

Wczoraj miałam zaszczyt poprowadzić panel dyskusyjny nt.: „Dizajn pół żartem, pół serio”. Rzecz cała wydarzyła się w Customform, firmie sprzedającej stołki, sofy, krzesła itd. Było to dla mnie niemałe wyzwanie z dwóch powodów – po pierwsze – audytorium było „poskładane” z ludzi ze środowiska – tym trudniej. Po drugie zaś – mam od kilku dni niedysponowane gardło☹ Okazało się jednak, że towarzystwo chce dyskutować i mogliśmy sobie „pogadać” o wnętrzach.

Katowice_Custmform_25.10.2014_2 Postawiłam tezę: pół żartem czy na serio. Jakież było moje zdumienie, kiedy garstka architektów zajadle broniła swojego zdania: robimy to, czego chce klient. Tak mnie zasmucił fakt braku chęci niesienia misji;) że postanowiłam natychmiast o tym napisać. Myślę sobie, że wiele czynników ma wpływ na podchodzenie ludzi do kwestii kreowanej przestrzeni. Najpewniej często chodzi o zwyczajny brak świadomości, może wyobraźni… Czasem ludzi boją się opinii innych – rodziny, znajomych, a czasem – zwyczajnie chcą być przyporządkowani określonej grupie – inni tak mają – mam i ja. Miałam jednak nadzieję, że tzw. środowisko chociaż próbuje pokazać alternatywę – bo przecież można inaczej podać klientowi to, czego oczekuje. Zrobił się panel na serio, no i wspomniany „dizajn” też jest chyba na serio. Czy to znaczy, że moja teza jakoby urządzanie wnętrz można traktować jak dobrą zabawę jest chybiona… Smutno mi jakoś – co nie znaczy, że zmieniłam zdanie. Zgadzam się, że opinia i oczekiwania klientów, osób przecież korzystających z określonej przestrzeni jest bardzo istotne. Chcę zwrócić jedynie uwagę, że owi użytkownicy nie zawsze mają do końca znają alternatywę. Nie zawsze mają wyobraźnię – mają po prostu inne kwalifikacje. Jesteśmy od tego, żeby zarażać pomysłami, nie kopiować – po mojemu;) Uuuuaaa – zabrzmiało! Przecież ile ludzi – tyle pomysłów, opinii, no i wnętrz, o!

Wracając do wczorajszej imprezy – tak czy inaczej – uważam ją za naprawdę udaną. Było miło. Fajnie, że można było podyskutować;) Można było również nacieszyć oko przyjemnym wzornictwem, a wszystko w klimacie PRL’u – pysznie!

Załączam jeszcze kilka fotek ulubionej mojej kolekcji ( dokładnie zbadanej już;)) i odkrycie – cudownej urody stół. Ciekawe, czy się Wam spodoba…
-zx-bialy
paris-arms-multikolor

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>