Jestem w stadninie i… chciałam dziś o cegłach chyba

Zabawne – bo zamiast „ o cegłach”, wyszło mi: „ o cuglach” – hmm, coś w tym musi być;) Ale, ale – co z tymi cegiełkami… Siedzę w samochodzie i gapię się na elewację stajni – cudowna, czerwona, piękna – czyli że naturalnie stara, boska! Wygląda fantastycznie nawet w deszczu.

Cegły w stadninie

Żal mi straszliwie, że tak ładnie wyglądający materiał jest wykorzystywany w sposób, hmm…dość tendencyjny. Brakuje trochę odwagi, żeby wkomponować cegły jakoś inaczej. Mam oczywiście na myśli cegły, cegły – nie materiały, jakie je udają;) Jedno jest pewne – wszystko, co udaje coś czym nie jest – jest zazwyczaj do bani niestety. Wyjątkiem – po mojemu – są „ceglane tapety” – czyli te z ceglanym nadrukiem. Często ostatnio słyszę, o przesadnej ostatnio popularności tego materiału, że w każdym magazynie itd. Być może. Być może pojawiają się wszędzie, ale najczęściej w wersji czerwonej, białej, szarej. Jakkolwiek – są cudne. Kurde, kurde – chciałabym znaleźć podobnych do mnie, fascynatów tej fantastycznej dekoracji. Załączam kilka fotek – ciekawa jestem, na ile jestem odosobniona w moich upodobaniach.

PS. Widziałam gdzieś ostatnio obłędny projekt małego mieszkania, w którym na ścianach były resztki tynku, farb, tapet. Naprawdę odważne, odjechane tło, na którym stały umiejętnie wkomponowane – bardzo funkcjonalnie – meble, dodatki. No i smutne komentarze zupełnie nie odczytujące osobliwego – bądź co bądź – klimatu miejsca, szkoda.

Źródło zdjęć: pinterest.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>